* Twoje imię

* Twój e-mail

Treść wiadomości

Wiadomości w formacie RSS

Jak zrobić Necka ? Czyli wyważenie we Freedivingu

apneus
Hubert Choma
05.01.2010

W brew pozorom właściwe wyważenie jest często lekceważone szczególnie przez początkujących adeptów freedivingu.  W konkurencjach dynamicznych wyważenie odgrywa kluczową rolę na skuteczność i wydajność naszych ruchów pod wodą, co przekłada się na rezultaty, czyli przepłynięty dystans.

Zadajmy sobie pytanie po co nam w ogóle wyważenie i zbędne kilogramy ?

W konkurencji dynamiki bez płetw (DNF) gdzie prędkość płynięcia jest mała musimy przeciwdziałać sile wyporności, która kieruje nas do góry. W tej konkurencji wyważenie jest szczególnie ważne . Najlepiej być minimalnie przeważonym niż niedociążonym. Tak samo w dynamice w płetwach lub monopłetwie . Tu prędkości są większe a dodatnia pływalność mniej odczuwalna a więc możemy założyć na siebie mniej balastu.

Minusy dodatniej pływalności

Dzięki dodatniej pływalności musimy częściej wykonywać ruchy, które są przez to mało wydajne. Szybciej popadniemy w głód tlenowy a faza „lotu” ( płynięcia bez wykonywania ruchów ) skróci  się  . Reasumując na tym samym  dystansie bez wyważenia wykonamy więcej ruchów niż  z wyważeniem !

Napełniając do pełna płuca powietrzem możemy porównać nasze ciało do 5-7 litrowej bańki, którą ciężko jest zatopić. Dodatkowo często jesteśmy ubrani w piankę, która potęguje dodatnią pływalność.

Co możemy zrobić by wyeliminować te mankamenty ?

Musimy odpowiednio się wyważyć. Nurkowie sprzętowi używają pasów balastowych oraz specjalnych kieszeni ze zintegrowanym balastem. We freedivingu również używa się pasów balastowych przy czym są one gumowe. Guma poprzez swoją rozciągliwość nie blokuje nam przepony podczas oddychania a przy nurkowaniu w głąb, gdzie zachodzi efekt zgniecenia, pas balastowy nie luzuje się i nie opada na pierś. Dodatkowo tradycyjny pas parciany w tej sytuacji obkręci się i balast zmieni swoje pierwotne położenie. Przy pasach gumowych efekt ten nie występuje ze względu na elastyczność oraz dobre przyleganie gumy np. do neoprenu typu Yamamoto, z którego obecnie zrobione jest większość pianek do Freedivingu.

W konkurencjach dynamicznych pas balastowy nie sprawdzał się idealnie ze względu, iż obciążał tylko tylną  część ciała. Często sylwetka osoby płynącej była nieprawidłowa tj. głowa była zbyt blisko dna a nogi zbyt blisko powierzchni  ( bądź na odwrót ) co generowało dodatkowy opór hydrodynamiczny . Dlatego wymyślono neck – obciążenie zrobione z dętki wypełnione ołowiem, które zawieszone jest na szyi.

Rozmieszczenie balastu

Idealnym punktem na naszym ciele, gdzie moglibyśmy zamieścić balast są plecy !!! ( wysokość klatki piersiowej ) . To w tym miejscu mamy największą wyporność dzięki powietrzu zgromadzonemu w płucach.

Obecnie freediverzy najczęściej stosują gumowy pas balastowy oraz neck zawieszony na szyi. W ten sposób mamy rozłożony balast w dwóch miejscach co zapobiega przekręcaniu się ciała oraz sylwetkę równoległą do dna.

Najczęstszym  błędem u osób początkujących  używających necka i pasa balastowego jest wyżej wspomniana sytuacja, gdzie głowa jest blisko dna a nogi blisko lustra wody.

Osoby takie błędnie odczytują swoją sylwetkę pod wodą myśląc że  mają za mało balastu na pasie . Dociążają pas a odciążają neck. Tak naprawdę powinniśmy dociążyć przód tj. neck . Często wystarczy przenieść kilogram z pasa na neck posiadając wciąż ten sam ciężar sumaryczny.

Łowcy podwodni ceniąc wygodę nad hydrodynamiką używają specjalnych kamizelek balastowych gdzie ciężar rozmieszczony jest na plecach.

Ile kilogramów balastu ma mieć mój neck ?

To standardowe pytanie na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Pływalność każdego z nas ( mimo takiej samej wagi ) jest inna ciężar uzależniony jest od :

  • grubości pianki
  • głębokości na jakiej pływamy
  • grubość naszych kości im grubsze tym pływalność naturalna bardziej ujemna
  • wody – woda słona i słodka mają różną gęstość a co za tym idzie pływalność ulega zmianie

Podczas kursów freedivingu uczymy jak prawidłowo wyważać się i na co zwracać uwagę . Sensownym ciężarem na początek (zakładając że mamy 3mm spodnie Yamamoto) jest przedział między 3-4 Kg jeśli chodzi o neck długi.

Rewolucja w wyważeniu – Przedłużony Neck

Od dawna szukałem idealnej metody wyważenia się. Pierwszym pomysłem było obciążenie pleców i zrobienie prostego balastu przy pomocy szelek i gumowego pasa balastowego. Niestety pas zbyt mocno uciskał klatkę piersiową i serce więc trzeba było szukać innego rozwiązania.  Pływając w monopłetwie z rękoma do przodu ( sylwetka monofinera) klasyczny neck przeszkadzał mi gdyż uciskał tylnią  część szyi oraz ciężko było ułożyć prawidłowo ręce . Oczywiście osoby pływające w płetwach z rękoma wzdłuż ciała jak najbardziej mogą używać tradycyjnego zestawu pas balastowy + neck na szyi .

Tak więc postanowiłem przedłużyć go i tak powstał „Przedłużony Neck”

Korzyści w porównaniu do klasycznego necka

  • brak potrzeby używania pasa balastowego gdyż balast rozciąga się aż do dolnej części pleców
  • równomierne ułożenie balastu ( ołów w dętce przesypuje się równo po lewej i prawej stronie necka )
  • równomierny docisk przedniej i tylej części ciała – ciężar rozkłada się na całej powierzchni pleców , czyli w punkcie na którą działa największa siła wyporności
  • płynąc z rękoma do przodu (pozycja monofinera) nie odczuwamy skrępowania rąk ani ucisku na szyję gdyż dętka w ty miejscu jest pusta
  • łatwość zakładania oraz zdejmowania

Co potrzebujemy do zbudowania necka ?

  • dętka od roweru górskiego 26×1.50 (możliwie jak najszersza i szczelna )
  • plastikowe opaski na kable tzw. zap straps
  • plastikowe klamry
  • ołów najlepiej o jak najmniejszej średnicy
  • klej do gumy
  • papier ścierny
  • lejek

Poniższy opis dotyczy konstrukcji necka przedłużonego . Sposób budowy jest identyczny jak klasycznego necka , jedyną różnicą jest długość dętki i ciężar ołowiu. Klasyczny neck na szyję jest lżejszy.

Od czego zacząć ?

1 ) Dętkę na początku należy starannie umyć w letniej wodzie, gdyż posypana jest talkiem i innymi chemikaliami . Następnie musimy dokładnie wymierzyć potrzebną długość dętki. Zawsze warto zostawić kilka centymetrów na zapas i mieć na uwadze łatwość nakładania  i zdejmowania długiego necka.

2) Przełóżmy dętkę przez klamry, po czym papierem ściernym zmatowić trzeba przylegające do siebie końcówki które później skleimy . Tą czynność robimy na razie tylko z jednej strony.  Drugą wsypiemy ołów.

3) Po zmatowieniu należy zakleić otwór dętki oraz przykleić sterczącą końcówkę wzdłuż dętki pozostawiając małe „oczko” na plastikową klamrę ( musi mieć trochę luzu na ruch góra dół ). Końcówkę najlepiej spiąć plastikową opaską zaciskającą. Opaskę należy zakryć fragmentem wyciętej dętki. Zamaskuje to nam ostre krawędzie opaski oraz dodatkowo wzmocni i uszczelni końcówki, które dodatkowo można okleić taśmą „Silver Tape”

4) Za pomocą lejka przesypujemy ołów. Najlepiej aby śrut był jak najmniejszej średnicy (lepiej wypełnia wszystkie szczeliny dętki) lub mieszany – średnie z małymi kulkami.

5) Po wsypaniu ołowiu zostaje nam ostatnia przymiarka. Jeśli wszystko jest OK możemy zakleić drugą stronę tak jak w punkcie 3 . Przy konstruowaniu pierwszego necka nie zaklejałbym  na stałe tej strony, gdyż na basenie może okazać się, że mamy zbyt mało lub zbyt dużo ołowiu. Dopiero po pomyślnych testach w wodzie możemy spokojnie zakleić tą stronę.

Po lewej stronie końcówka pokryta gumą, po prawej przed pokryciem.

Skonstruowany długi neck  powinien wyglądać tak jak na poniższym zdjęciu. Przy zakładaniu pamiętajmy aby zbyt mocno nie rozciągać necka. Jeśli mamy problemy z zakładaniem/zdejmowaniem użyjmy plastikowej zapinki lub poprośmy kogoś o pomoc.

Pamiętajmy o tym, iż ołów (sole i tlenki tego pierwiastka) są trucizną kumulującą się w organizmie. Toksyczne skutki działania ołowiu na organizm ludzki określa się nazwą ołowica. Zaabsorbowane związki ołowiu przenikają do krwiobiegu, gdzie ołów wbudowuje się do czerwonych krwinek – średni czas przebywania wynosi 30 dni. Objawy pojawiają się gdy wprowadzi się  go do organizmu ( czyli nie umyjemy rąk ) i są nimi znużenie, zmęczenie, porażenie mięśni itp. Tak więc nigdy nie pozostawiajcie rozsypanego ołowiu w wodzie zarówno na basenie jak i wodach otwartych ! Szanujmy wodę i środowisko naturalne.

  1. Maras pisze:

    Fajny pomysł … zrobiłem sobie tez taki obciążnik gorąco polecam

Komentuj

*Twoje imię

*Twój e-mail (pozostanie prywatny)

www

Dowiedz się więcej o Freediving Team Warszawa.

SHARKWATER